czwartek, 27 listopada 2014

Saturn

Dom Handlowy Saturn.

Pierwszy dom handlowy w Koszalinie z prawdziwego zdarzenia.
Przechodził kilka metamorfoz wyglądu, ale głównie od ul. Połtawskiej.
Od ul. Zwycięstwa niezmienny, tylko kiedyś miał neony a dziś nie. I był taki wieeeelki i wysoki neon oświetlajacy okolicę
Jest to pierwszy budynek w Polsce o konstrukcji zawieszonego dachu na linach, bez żadnych podpór w środku, o swobodnej możliwości aranżacji wnętrza.






 Wpierw neon był w kształcie planety (poniżej) a później unowocześniony (wyżej)

A dzisiaj już nie ma.

niedziela, 16 listopada 2014

Jeden z kilku


Pomnik Katyński - jeden z wielu

 Ulica Dworcowa
To jakiś nowy pomnik, chyba z 2010 r.

Ciekawe ile jeszcze będą ich stawiać ?

Rozumiem grozę Katynia, ale do cholery ileż można.


piątek, 14 listopada 2014

poniedziałek, 10 listopada 2014

Niepodległa


Dzisiaj zrobię wpis patriotyczny.
Jutro mamy 11 listopada. Jak zawsze smutno obchodzimy radosne święto.
Znicze, kwiaty, marsze i burdy.
W sumie szkoda, że to święto nie przypada latem, wtedy można by się radować na wesoło.
A tak, smutna pora, brudny listopad, mokry i zimny (najczęściej).


Gdy pomnik ten stał przed Ratuszem sprawiał wrażenie dużo większego, niźli teraz stojąc w parku.
Czy to dlatego że wyrwano z niego patos ?
Przecież nie stał on na jakimś wysokim cokole, tylko na niewielkim wzniesieniu, a wydawał się dużo większy, wyższy, ważniejszy. Teraz taki zabiedzony, jak w parku miniatur stoi.
Ale odnowiony, wreszcie.

















A kiedyś stał sobie w centrum


"Byliśmy - Jesteśmy - Będziemy" - (cytat z powieści Stefana Żeromskiego "Wiatr od morza") - pomnik, symbol miasta, odsłonięty w 1965 roku, poświęcony polskim historycznym zmaganiom o Pomorze oraz żołnierzom poległym w walkach o Pomorze w 1945 roku (w krypcie pod pomnikiem, ziemia z pól bitewnych). Twórcy pomnika: artysta rzeźbiarz Michał Józefowicz, architekci Andrzej Lorek i Andrzej Katzer.

W 2013 r. przeniesiony do parku koło amfiteatru.


środa, 5 listopada 2014

Była, a nie ma


Kiedyś, w koszalińskiej katedrze wisiała piękny żyrandol, zwany Koroną Piwowarów.
Wisiał, do 1945 roku.


Tak jest dzisiaj.



A tak było kiedyś.

Co się stało?

Dziwnym trafem Korona Piwowarów znalazła się po latach w Słupsku.

A to historia z Głosu Koszalińskiego.


Koszalińska "Korona piwowarów" znajduje się w Słupsku

Słynny, wciąż poszukiwany żyrandol z koszalińskiej katedry, nazywany "Koroną piwowarów", spokojnie wisi sobie w kościele św. Jacka w niedalekim Słupsku. Wyniki analizy porównawczej, dokonanej na podstawie zdjęć, dają niemal całkowitą pewność, że jest to poszukiwany obiekt, który przez 350 lat był ozdobą dzisiejszej katedry w Koszalinie. Chyba, że mamy do czynienia z idealną podróbką czy też kopią. To jednak wydaje się mało prawdopodobne.


Korona piwowarów (Brauerkrone), wielki i piękny żyrandol, wykonano w Norymberdze w 1606 roku dla kościoła Mariackiego w Koszalinie. Powstał w pracowni sławnego w owych czasach mistrza Fischera. Datę można ustalić dokładnie, dzięki dokumentom odnalezionym podczas demontażu w 1886 roku, w górnej kuli żyrandola. Zamontowano go 10 marca 1607 roku, a kosztować miał 266 talarów i 16 groszy. Wykonany jest z mosiądzu, ma 2,8 m szerokości oraz 3,75 m wysokości. Waży 12 cetnarów. Składa się z 30 lichtarzy, ustawionych na wygiętych ramionach w trzech piętrach po 10 sztuk. Pomiędzy piętrami lichtarzy znajdują się trzy rzędy ozdobnych gałek zakończonych grotami, umocowanych wokół osi żyrandola na przemian z dwoma rzędami postaci - wojowników rzymskich (lub rycerzy) oraz wyżej położonym rzędem nagich popiersi kobiecych, podobnych do syren. Warto dodać, że w kościele Mariackim znajdowało się jeszcze siedem innych, mniej okazałych żyrandoli z mosiądzu - dar poszczególnych cechów oraz jednego z burmistrzów - które sprzedano na złom około roku 1840.
Nie wiadomo, kiedy żyrandol zniknął z kościoła Mariackiego. Zdjęcie udostępnione zwiedzającym na stałej wystawie w koszalińskim Muzeum, zawiera w podpisie uwagę "zaginiony po 1945 roku". Istnieje kilka wersji wydarzeń. Według jednej, żyrandol miał zostać ewakuowany do Gdańska podczas walk o Pomorze w 1945 roku, ale jakimś sposobem utknął po drodze w Słupsku, gdzie został po wojnie odnaleziony. Według innej wersji, protestancki superintendent Friedrich Onnasch, ukrył żyrandol w rodzinnym grobowcu na starym cmentarzu, znajdującym się w miejscu dzisiejszego parku Tadeusza Kościuszki. Jeszcze inna wersja głosi, że świecznik podarowała w 1966 roku słupskiemu Muzeum Pomorza Środkowego, Wojewódzka Rada Narodowa w Koszalinie, a potem trafił do kościoła św. Jacka.


Dziś "Korona piwowarów" ozdabia gotycki podominikański kościół, obecnie pod wezwaniem św. Jacka, z charakterystyczną strzelistą, ośmioboczną wieżą. Wszystkie bez wyjątku dostępne przewodniki, wśród obiektów zabytkowych znajdujących się w kościele, wymieniają ołtarz (ok. 1602), ambonę (z tego samego okresu), organy (XVII w.), pomnik nagrobny księcia Ernesta Bogusława de Croy (zm. 1684) oraz wielkie epitafium księżnej Anny de Croy (zm. 1660). Zdumiewające, ale żaden z nich nie wspomina o zabytku równie starym jak najstarsze w kościele - "Koronie piwowarów", pochodzącej z 1607 roku. Warto pamiętać, że po wojnie odbudową tego zabytkowego kościoła zajmował się legendarny ks. Jan Zieja, znany z udziału w Komitecie Obrony Robotników (KOR). W Koszalinie prowadzona jest strona internetowa o tym wybitnym kapłanie (Ks. Jan Zieja).


za:  http://koszalin7.pl/st/hist/historia_027.html  





Patrz w górę


A zobaczysz piękne sklepienia i żyrandole w katedrze



Powyżej w kaplicy pod wieżą

Pod orgnami 



Nawa główna kościoła